czwartek, 16 stycznia 2014

SWETER DLA UCZNIA

Sweterek dla mojego uczniaka robiłam baaardzo długo, miał być gotowy jeszcze w listopadzie...Ale jak bym wyczuła, że zima w tym roku będzie dopiero wiosną ;) jak to mówią: "Lepiej późno niż wcale".
Jest! gotowy, wyprany, przymierzony...tylko, że właśnie ferie się zaczynają...no cóż, podobno ciuch też musi swoje w szafie odleżeć ;)






Na sweterek poszło mi 3 motki wełny. I tu biję się w pierś, bo niestety zgubiłam (na chwilę obecną) etykietę ze wszystkimi danymi motka. A bardzo zależało mi, że podać nazwę, bo świetnie się pracowało z tą nitką. Na marginesie - właśnie z tej wełny robiłam moją czapkę. Zamek przyszyty jest na zewnątrz swetra, a z nadmiaru zamka zrobiłam ozdobne "niby" kieszonki. Wszystko oczywiście za zgodą mojego syncia.



Czeka mnie jeszcze praca nad drugim sweterkiem - dla dwulatka. Bo jak na razie, Brzdąc usilnie przymierza nowy nabytek starszego brata i nie przeszkadza mu, że rękawy sięgają podłogi ;)

Pozdrawiam serdecznie!!!

niedziela, 5 stycznia 2014

Sposób na pompon

Witam w nowym 2014 roku i przy okazji serdecznie życzę Wam wszystkim szczęścia...

Jak nie robiłam czapek, to nie robiłam, ale jak już zaczęłam to chyba końca nie będzie. Czapka zrobiona została z włóczki o wdzięcznej nazwie Benia - skład 70 % akrylu i 30 % wełny. Mam nadzieję, że nie będzie gryzła. Ja bym to zniosła, ale że jest to czapeczka "dziękczynna", to wolałabym żeby przyszła właścicielka nie narzekała i nosiła ją z przyjemnością ;)



Na początku myślałam o zwykłym pomponie z włóczki, ale w pasmanterii zauważyłam futerko z lamy i pomyślałam, że z tego można by wykombinować coś fajnego.


Wystarczyło 20  cm.

 
Zawinęłam dookoła i mocno zszyłam żyłką.



Powstał taki pomponik.


 

Czapeczka w całej okazałości.



Mam nadzieję, że czapka przypadnie do gustu ;) A ja zabieram się za następną.
 
Pozdrawiam serdecznie!!!