wtorek, 15 stycznia 2013

MICHASIOWE BUTKI - ROBIONE NA SZYDEŁKU I DRUTACH
Moja kuzynka sprawiła sobie i swoim najbliższym najpiękniejszy prezent gwiazdkowy jaki można sobie wyobrazić. Urodziła ślicznego, zdrowego synusia. Niech rośnie NA POTĘGĘ!
Wieczorek zapoznawczy z małym Michasiem był dla mnie, przyznaję, wyzwaniem. No bo, że udam się z paczką "pampersów" to rzecz oczywista, ale co jeszcze od cioci? I tak sobie pomyślałam o szydełkowych, ciepłych skarpetusiach. Tak do końca szydełkowe nie są, bo to moje pierwsze i pewne części bucików okazały się tymi "pod górkę". W ruch poszły zatem druty. No i było już "z górki" ;)


Zaczęłam oczywiście szydełkiem od "gilgotki", czyli podeszwy. Na zakrętach w kolejnych okrążeniach dodawałam oczka, by gilgotka była płaska.



Po otrzymaniu odpowiedniej wielkości stópki, przeskoczyłam na oczka ścisłe i robiłam kolejne okrążenia już bez dodawania oczek. Tak powstały "boki" butków.


I tu pojawiła się owa "górka". Próbowała ciocia na różne sposoby tego bucika zamknąć szydełkiem...i ciągle coś było nie tak. A to nie ten splot, a to zbyt mało elastycznie...trzeba było ostatnie szlify zakończyć drutami.



I jeszcze cholewka. Ściągacz pojedyńczy na tak małą nózię wydał mi się odpowiedni. Cholewki są dość długie, żeby buciki się nie zsuwały, ale można je także odwinąć.



A że lubię pompony...to i butki nie mogły być bez nich.



Mam nadzieję, że skarpetusie się spiszą i ogrzeją nóżki Michasia podczas zimowych spacerków.

Pozdrawiam serdecznie!

8 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. ;) te mini skarpetki są niczym prolog do tego co się będzie działo już za niedługo...czekam na luty

      Usuń
  2. Tu mama Michasia :-). Butki są cudne i wspaniale służą Misiowi podczas zimowych spacerów. Jeszcze raz bardzo cioci dziękujemy za wyjątkowy prezencik.

    OdpowiedzUsuń