czwartek, 22 listopada 2012

LEGGINSY SNAKE - WĘŻOWA SKÓRKA

Legginsy miałam sobie kupić. Kiedy jednak zobaczyłam cenę, aż mnie zmroziło! No nie, już na prawdę nie wiedzą jaką marżę narzucić. Chciałam mieć coś z węża na nogach, a tu proszę, mam go w kieszeni ;)
Następnego dnia stwierdziłam, że jednak pójdę i przymierzę..., a nuż nie będą wygodne, to łatwiej będzie zrezygnować z zakupu. Po drodze mijałam sklep z tkaninami, wstąpiłam, no i są! Wężowe skórki! Elastyczne tkaniny z piękną imitacją wężowej skóry w kilku odcieniach. Skusiłam się  na odcienie brązu i ciemnego pomarańczu. 


Myślę, że najlepszym sposobem na zrobienie formy na legginsy jest rozprucie szwów w tych, które już mamy. Po zdjęciu formy wystarczy zszyć je z powrotem.
Jeśli natomiast jesteś dumną posiadaczką Burdy ze stycznia 2011 r., to nie ma nic prostszego. Do tych legginsów jest tylko jeden wykrój.


Wierzcie mi, nigdy nie uporałam się z kopiowaniem formy tak szybciutko;)
Z kalki na materiał i wykrój gotowy.




Moja maszyna ma tylko pdstawowe funkcje, nad czym ubolewam niezmiernie, bo szycie na niej materiału elastycznego to droga przez mękę! Jest jednak na to sposób. Wystarczy szyć taką tkaninę wąsko ustawionym ściegiem zygzakowym.


Podłożenie nogawek także przeszyłam zygzakiem.



A teraz tunelik na szeroką gumkę. Im szersza, tym mniej będzie wpijała się w brzuszek.



I jeszcze je tylko na siebie wciągnę...


No i w zasadzie już ;)

Podobają się Wam te wężowe zygzaczki. Mi bardzo, choć jest to dla mnie dość zaskakujące, bo ja panicznie boję się węży...
Pozdrawiam serdecznie!

9 komentarzy:

  1. Ale one są fajne! Ten materiał jest rewelacyjny i dobrze Ci w tych wężowych klimatach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że Ci się podobają;)Sam materiał jest bardzo wygodny, nie krępuje ruchów, zastanawiam się jedynie czy te printy nie będą się ścierać.

      Usuń
  2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  3. Kochana! A jak poradziłaś sobie z pękaniem? Tzn szyłaś elastycznymi nićmi? Z doświadczenia wiem, że nici zwykłe nie dają rady na dłuższą metę:(

    OdpowiedzUsuń
  4. Nici to "zwyklaki", aczkolwiek wytrzymałe. W tym przypadku szyłam ścisłym ściegiem zygzakowym i jeszcze ręcznie ten ścieg rozciągnęłam po zszyciu. Myślałam o niciach elastycznych, ale moja maszyna jest dość "osobliwa" i chyba by takiej symbiozy niezaakceptowała ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Legginsy sa rewelacyjne, nie zamienilabym ich na zadne ze sklepow !!!

    OdpowiedzUsuń
  6. Dziękuję, jak na modelkę to chyba mam te nóżki za krótkie ;)

    OdpowiedzUsuń