środa, 19 września 2012

Osłonka na ścianę

Zapewne dobrze są Wam znane osłonki na łóżeczka. Mają chronić bobasa przed uderzeniem się w szczebelki.
Moje dzieciaki wyrosły już z łóżeczek dla niemowląt, ale osłonka nadal jest niezbędna. Tym razem jednak nie na szczebelki, a na ścianę! Poduszki zupełnie nie spełniały obronnego zadania, postanowiłam więc uszyć "otulacz" na ścianę, dzięki któremu mój synek nie będzie narażony na nocną przytulankę z zimną ścianą.
Początkowo myślałam o tym, żeby kupić pikowany materiał z flizeliną. Okazało się jednak, że mam do wykorzystania kawałek materiału z nadrukiem Zygzaka (ulubieniec synia), który został mi po przeróbce pościeli. Znalazł się także polarowy kocyk, który posłużył mi za wypełnienie.
I oto, co powstało.


1. Na lewej stronie materiału ułożyłam koc i go przyfastrygowałam.


2. Brzegi materiału założyłam do środka, po czym lewą stronę złożyłam do siebie na pół. 
Cały kocyk znalazł się w środku.


3. Spięłam szpilkami już po prawej stronie.


4. Brzegi obszyłam tak, by ująć wypełnienie. Dzięki  temu, przy praniu koc nie będzie się przesuwał.


5. Pora na szelki, które przyszyłam do osłonki tak, by można ją było powiesieć na szczeblach piętrowego łóżka.



I można śnić spokojnie o wspólnych przygodach z Zygzakiem.






Pozdrawiam serdecznie !

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz